Vianek, Nawilżająca emulsja myjąca do twarzy

Poranne oczyszczanie twarzy to dla mnie nieodzowna część pielęgnacji – bez niego czuję, że jest niekompletna. Co bardzo istotne, nie traktuję go tak samo jak oczyszczania wieczornego, od którego oczekuję głębszego usuwania zanieczyszczeń. Wtedy pozwalam sobie na traktowanie skóry nieco silniejszymi preparatami niż o poranku, kiedy to główną rolę odgrywają kosmetyki kremowe, bardzo delikatnie obchodzące się ze skórą. Przez kilka ostatnich miesięcy towarzyszyła mi w tym emulsja polskiej marki Vianek.

IMG_0870.png

Opis emulsji rozpocznę od jej zapachu, który bardzo uprzyjemnia stosowanie. Dla mnie jest z kategorii kwiatowych. Mam kilka innych produktów z serii nawilżającej, korzystałam także z kilku próbek i myślę, że przyjemność zapachu można przypisać wszystkim kosmetykom z tej serii, jeśli więc zapachy kosmetyków naturalnych zwykły Was odrzucać i przez to zniechęcać do przygody z naturalnością, być może warto zastanowić się, czy Wasze pielęgnacyjne oczekiwania spełni któryś z kosmetyków Vianek. 

Lubię też opakowania, w jakich Producent zamyka swoje kosmetyki. Idealnie leżą w dłoni, przy ich pomocy produkt dozuje się łatwo i wygodnie. Podoba mi się obecność pompki.

IMG_0872.png

Produkt ma lejącą, przypominającą delikatnie rozcieńczone mleczko, konsystencję. Jest dosyć śliski – da się w nim wyczuć zawartość emolientów. Mam wrażenie, że nie przyczepia się dokładnie do skóry i pomiędzy nią, a produktem, jest swego rodzaju przerwa – jak napisałam, jest śliski, a więc się ślizga 🙂 Dlatego nie radzę stosować go na mokrą skórę – przyczepność będzie jeszcze gorsza, a właściwości myjące zdecydowanie słabsze. Ja zawsze nakładam 1-2 pompki na całkowicie suchą twarz.

Nie przyszłoby mi do głowy stosować tę emulsję wieczorem, do dokładnego rozpuszczenia zanieczyszczeń, a w szczególności do zmycia makijażu – nie sądzę, że sobie poradzi. Rano chcę jednak delikatności, powierzchownego usunięcia potu i zanieczyszczeń, a nie głębokiego działania i z tym radzi sobie świetnie. Uwielbiam komfort, jaki daje mojej skórze – nie zostawia jej „gołej”, wysuszonej, ściągniętej, ale wręcz zatrzymuje nawilżenie, delikatnie otula. Czasem intensyfikuję jej działanie poprzez użycie szczoteczki Foreo Luna. Zimą, kiedy wysuszenie czai się z każdej strony, sprawowała się wzorowo. 

Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Cetyl Alcohol, Urea, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Panthenol, Triticum Vulgare Germ Oil, Glyceryl Oleate, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Xanthan Gum, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid.

Cena: ok. 17,99 zł/ 150 ml (sklep Producenta)

Produkty Vianek są dostępne w niezliczonej liczbie sklepów internetowych i stacjonarnych, najbliższe punkty możecie znaleźć TUTAJ

Emulsja Vianek okazała się dla mojej skóry bardzo trafionym produktem – to z pewnością nie pierwsze opakowanie w mojej kosmetyczce. Marka Vianek wprowadziła niedawno do sprzedaży kolejną emulsję – tym razem z serii łagodzącej, którą również mam ochotę wypróbować – jeśli macie porównanie pomiędzy nimi, proszę o opinię. Pozdrawiam 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s